O mnie

Iza, lat podobno dwadzieścia, mała dziewczynka z wielkimi planami. Wiecznie zajęta bieganiem po świecie w poszukiwaniu perfekcyjnego miejsca na idealny kadr. W przerwie między podróżami szukać jej można za jakąś książką, ewentualnie na uczelni, gdzie studiuje ekscentrycznie brzmiącą neurobiologię, głównie z powodu jej ekscentrycznej nazwy.

Perfekcjonizmem wykazuje się tylko w dziedzinie fotografii, resztę życia opisuje raczej słowami "absurd" i "chaos".

Miłośniczka piękna, natury i spokoju w ilości optymalnej. Właścicielka śmiesznego zwierzątka zwanego Luną.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz