sobota, 14 lutego 2015

Podsumowanie roku 2014

Trudno jest zebrać dorobek całego roku do jednej notki. Wszystko będzie pobieżne, ogólne. Ale chyba o to chodzi w podsumowaniu. Postanowiłam dodawać zdjęcia chronologicznie, głównie takie, których nie można było jeszcze oglądać na moim fanpage'u na Facebooku.
Zacznijmy więc!

Styczeń

Nowy rok zaczął się od naprawy mojego komputera, musiałam ratować dane przez przegrywanie na inne dyski, więc część zdjęć styczniowych zostało pochłonięte przez czeluści mistycznego KOMPUTERA W POKOJU OBOK, czyli miejsca odległego, do którego nie sposób się dostać przez zbyt wysoki poziom lenistwa.

Na obecnym dysku posiadam tylko zdjęcia z krakowskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Czy były jeszcze jakieś inne - szczerze nie pamiętam.
 
Marley - już w nowym domu
Marley - znalazł już dom

 
Tekila
Luty

 W lutym nastąpił przestój w fotografii psów, lecz zamiast tego pokażę Wam zdjęcia z Doliny Słońca, Val di Sole (nie dajcie się zwieść nazwie, wcale nie było słonecznie!)

























Marzec

Marzec rozpoczęłam zdjęciami Astona na krakowskim rynku. Oczywiście jak to często bywa, wszystkie są takie same, ale musiałam zrobić ich co najmniej 200, żeby udało mi się uchwycić dokładnie to, o co mi chodziło.




I jedno inne ujęcie, Aston poduszkowiec!


A tak to wyglądało z boku. Ludzie zatrzymywali się i pytali, czy coś mi dolega, źle się czuję, zemdlałam czy jestem chora. Odpowiedź na ostatnie pytanie brzmi: zdecydowanie. Ale nic już z tym nie zrobię, mogę tylko korzystać.


2 tygodnie później pojechałam do Alicji Zmysłowskiej i na warsztaty w Madzonie.
Tam, zamiast robić zdjęcia pieskom na ślicznej zielonej trawce, pozowałam do zdjęć w ciemnym baraku.




Sama zrobiłam tam sporo ujęć, niestety jak to zwykle bywa, wszystkie prawie takie same, więc ostatecznie obrobiłam jedno.


A już weekend później, w składzie Grzegorz Bukalski, Alicja Zmysłowska, Kuba Florkiewicz, wyjazd na wschód słońca w dolinie Chochołowskiej!










Backstage'owo ;d


Zoe morderca!


Kwiecień

Kolejne spotkanie z Alicją Zmysłowską i Kubą Florkiewiczem, tym razem na końcu świata, czyli w Inwałdzie. Zrobiliśmy chyba więcej bakstejdży niż zdjęć właściwych, ale dzięki temu była to jedna z najśmieszniejszych sesji zdjęciowych.


Jak wygląda fotografowanie fisheyem? Tak:


Albo jeszcze dużo gorzej, ale pozostałe zdjęcia powinny być tylko do prywatnego wglądu (co najgorsze, nie tylko mojego, więc spodziewajcie się ich w notce podsumowującej na blogu Alicji :P )
Mimo wszystko udało się zrobić kilka normalnych ujęć.



A teraz uwaga! Zdradzam tajemnicę zjawiskowych zdjęć Alicji Zmysłowskiej! Po prostu, trzeba je robić w odpowiedniej pozycji, polecam!

Między jedzeniem, chodzeniem, jedzeniem, jeżdżeniem i jedzeniem udało nam się zrobić na prawdę dużo zdjęć, zdążyłam nawet zapozować z Luną i Kiarą!

I kolejny bakstejdż:

I... bakstejdż bakstejdżu! (szkoda, że nie udało się zrobić bakstejdżu bakstejdżu bakstejdżu)

Tydzień później pojechałam na wystawę psów w Opolu.Kilka ujęć industrialno-wystawowych:

Atak klonów!




W kwietniu, wraz z Luną, kontynuowałam zdobywanie Koroony Beskidów, czyli 9 najwyższych szczytów w Beskidach. Razem z Luną wyszłam na 6 szczytów, w tym na 5 w roku 2014.
Były to kolejno:
Skrzyczne
Lubomir:
Mogielica:

Radziejowa
 Powrót z Lackowej:

Maj
Miesiąc ten rozpoczęłam wyjazdem na Opolskie Dog Frisbee Show  i próbne przebiegi OBI w Stanicy. Jednakże zdjęcia tu dodane nie będą miały zbyt wiele wspólnego ani z frisbee, ani z OBI. 






Zdjęcie, które nazbierało najwięcej "lajków" (712) w roku 2014:


Na przełomie maja i czerwca odbyły się zawody DCDC Wrocław, kilka kadrów z tego wydarzenia poniżej.

Czerwiec
 Nauka w historycznej, papieskiej szkole stwarza ogromne możliwości rozwoju i wzmaga twórczość.

Lipiec
 Pierwsze 2 tygodnie lipca spędziłam wraz z Alicją na wspólnym nicnierobieniu, od czasu do czasu motywując się do wykonania jakichś zdjęć
Czasami to ja bywałam obiektem fotografowanym

Kilka dni później miałam okazję wykonać pierwszą sesję Panem Nikonem, jeszcze nie swoim, a pożyczonym
Chwila zdecydowanie warta uwiecznienia!

Sierpień
Rozpoczęty wyjazdem na totalne odludzie, gdzie miałam okazję fotografować super zwierzątka, jak owce, kury i koty.

Na zakończenie sierpnia - wyjazd do schroniska 
Pirat

Wrzesień
 Miałam okazje wykonać 3 sesje, dwie labradorowe, Luckiego i Mamby, oraz sesje "ciążową" akity - Mago
Październik
Był to miesiąc najbardziej owocny w zdjęcia. Wyjazd na wrzosy, sesja szczeniaczkowa i dwóch uroczych yorków,  zdjęcia w schronisku i reportaż z Auschwitz. 
Z wrzosów starałam się wybrać nie tylko różowe zdjęcia, żeby nie wypaliły Wam się oczy przez słodkość.












Luna mówi: stop wojnom!


























Listopad
6.11, pamiętna data, dzień przybycia Pana Nikona i rozpoczęcia żywota  pod moją opieką. Pierwsze zdjęcie testowe:
I kilka ujęć z kolejnych dni
Madi spotkała bratnią duszę!


Sesja z Miuosh'em w ramach akcji Łamiemy Stereotypy!

Grudzień
 Pan Nikon pojechał na wycieczkę nad morze, do Szczecina. Właściwie to pojechał na kurację zwaną kalibracją, ale wolę nazywać to wycieczką. Wyobraźcie sobie, że bierzecie swojego najlepszego przyjaciela, pakujecie do wielkiego pudła i wysyłacie na drugi koniec Polski. Na 3 tygodnie. Ale warto było, teraz autofocusowi udaje się trafiać w punkt nawet w ruchu!

W grudniu oddawałyśmy się błogiemu lenistwu:
Wykonując tylko śladową ilość zdjęć, najlepiej nie wychodząc z domu, pozostając w ciepełku


Ufff, udało się dotrzeć do końca. Nie ukrywam, że to moment, na który czekałam od tygodnia. Mam nadzieję, że Wam też udało się tutaj dotrzeć, w mniej niż tydzień!
Jeżeli uważacie, że czegoś brakowało, było za mało (tylko 198 zdjęć, więc za dużo zdecydowanie nie mogło być!(co innego, gdyby było dwieście!)) - piszcie w komentarzach. Jeśli myślicie, że było supi - też możecie napisać, będzie mi bardzo miło, że tydzień ciągłego siedzenia przed komputerem, przebierania w 20 000 zdjęć, nie poszedł na marne! 

Pozdrawiam serdecznie i żegnam ciepłym zdjęciem Pani Luny:
Iza

13 komentarzy:

  1. Było supi :D
    Mega foty :D
    Szczególnie te dwie ostatnie zimowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Było supi. Bardzo lubię twoje zdjęcia i bloga też, pisz dalej, masz dla kogo ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia :') I dobrze się je ogląda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Faja nocia, daje 8/10, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Supi! :3
    Zdecydowanie najbardziej podobają mi się jesienne fotki :)
    Raz jeszcze SUPI!

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam Twoje prace, są niesamowite! Życzę wielu wspanialych ujęć w bieżącym roku. :)
    Zuza Staniszewska

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacja, jesteś genialna :)
    Dana

    OdpowiedzUsuń
  8. Było supi! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne zdjęcia! :D Mogłabym je oglądać godzinami :))
    Pozdrawiam i czekam na więcej! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! jestes bardzo utalentowana! uwilbiam Twoje zdjecia :) mozna zapytac jaki posiadasz model Nikona? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz talent, rozwijaj go, bo warto:)

    OdpowiedzUsuń